sobota, 2 czerwca 2012

O dwóch takich


Każdy zna kogoś, kto jest bardzo estetyczny. Zawsze ma ładne paznokcie, uprasowane ubranie, kreski na obu oczach takie same. Taka osoba zawsze ładnie pachnie, nie robią jej się pryszcze i się nie poci. Jej fryzura nie psuje się przez całą imprezę, nie rzyga po wódce. Ma porządek w torebce, a jej kosmetyki nie są upierdolone podkładem. Co więcej, nie zdarzają się takim osobom wtopy. Żadnego upadku podczas biegu do autobusu, żadnych resztek jedzenia na zębach. Żadnych suchych żartów i nieudanych podrywów. Perfekcja!
My takimi osobami, jak łatwo się domyślić, nie jesteśmy*
Mam wrażenie, że nadmierna zdolność do robienia sobie obciachu przyciagnęła nas do siebie i właśnie dzięki niej stałyśmy się przyjaciółkami. Nieszczęścia chodzą parami, więc nie mogło być inaczej. To przeznaczenie sprawiło, że trafiłyśmy na te same studia i na ten sam aerobik w ramach wuefu. Obu nam szło dość średnio, więc łączyłyśmy się w bólu i żenadzie.
W ten sposób powstała skandaliczna para robiąca bardachę wszędzie, gdzie tylko się znajdzie.
Bardzo przyjemnie nam razem pić wódeczkę z butelki, wpadać na głupie pomysły i olewać studia. Czasem, jak to po wódzie, włączają nam się rozmowy o życiu i śmierci, a także naszej ukochanej socjologii (sic!). To na szczęście trwa chwilę, za moment melanż porywa nas dalej.
Czemu by właściwie nie przeciwstawić się lansowi blogowemu i nie pisać o obciachu, skoro akurat w tym jesteśmy dobre? Może komuś poprawimy humor? Pewne jest, że potencjalnych czytelników czeka spora dawka orzechówki Soplicy**, majtek kupionych na bazarze po 2 złote i naszych nieogarniętych mordek. Zatem, zapraszamy!

    *To be honest, Helena się też nie poci;p
    ** Na blogach modowych dziewczyny są sponsorowane przez marki odzieżowe. Nam się marzy sponsoring jakiejś marki gorzały.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz